Blogowanie – połącz przyjemne z pożytecznym i zarabiaj na blogu.

Blogowanie - połącz przyjemne z pożytecznym i zarabiaj na blogu.

Blogosfera to jedna z najszybciej rozwijających się sfer internetu. Blogerzy obecnie kreują trendy i wpływają na opinie użytkowników. Niektórzy zarabiają też na swoich blogach niemałe pieniądze. Jak zarabiać na blogu?
Po pierwsze musisz założyć bloga i regularnie tworzyć na niego treści. Samo założenie bloga nie stanowi ocenie problemu. Istnieje cała masa platform, na których możemy bezpłatnie założyć swojego pierwszego bloga. Jeśli na poważnie myślimy o tym, aby na naszym blogu zacząć zarabiać prawdziwe pieniądze warto na początek zainwestować we własną stronę internetową, gdzie nasz blog będzie powstawał. Nie może na takiej stronie zabraknąć zakładki „kontakt” i „współpraca” aby nasi potencjalni klienci mogli nas bez problemu znaleźć i poznać zakres współpracy, który możemy im zaoferować. Bez tego żaden blog nie może istnieć!
Kolejnym krokiem jest decyzja o tym, o czym będziemy naszego bloga prowadzić. Najlepiej pisać bloga o tym na czym znamy się najlepiej. Mogą to być kulinaria, sztuka, książki, sport, gry, podróże, wychowanie dzieci, dieta, stolarstwo artystyczne, uprawa roślin, moda, zarządzanie czasem albo wspinaczka wysokogórska. Może to być dosłownie wszystko co jest naszą pasją. Blogi pisane przez prawdziwych pasjonatów i ludzi, którzy uwielbiają to co robią cieszą się bowiem największym powodzeniem w sieci. Piszmy o tym, na czy się znamy – sukces gwarantowany.
Najważniejszą rzeczą podczas pisania jest, aby treści były ciekawe i publikowane regularnie. Regularność jest w tym przypadku kluczem do sukcesu. Koniecznie dbajmy też o to, aby nasz blog był estetyczny i ciekawy również w warstwie wizualnej. Warto zaznaczyć również fakt, że blog powinien być spójny. Zarówno pod względem treści, jak i fotografii, które się na nim znajdą! Pamiętajmy również, że zdjęcia muszą być naszego autorstwa lub pochodzić z legalnych źródeł. To bardzo ważne. Nie kradniemy treści ani zdjęć!
Jednym z najważniejszych etapów jest niewątpliwie promocja bloga. Tutaj z pomocą przyjdą nam media społecznościowe, takie jak Facebook czy Instagram. To jeden z najlepszych sposobów na promocją naszego bloga. W tym miejscu warto podkreślić, że każdy z tych elementów powinien być spójny. Dobrze i ciekawie prowadzone media społecznościowe przyciągną do naszego bloga wielu zainteresowanych tematem czytelników. Nie bójmy się pokazywać naszego bloga osobą, które żywo się naszym tematem interesują – to wierni i zaangażowani fani są gwarancją, a jednocześnie miernikiem naszego sukcesu.
Regularnie prowadzony i ciekawy blog z wieloma zaangażowanymi czytelnikami przyciągnie do naszego bloga również firmy, które będą chciały nawiązać z nami współpracę i w tym właśnie momencie już możemy zacząć zarabiać na tym, co jest przecież naszą pasją.
Zarabianie na blogu wymaga wiele pracy, zaangażowania i niekiedy poświęceń oraz czasu, ale w przypadku gdy już na nim zarabiamy daje ogromnie dużo satysfakcji i frajdy. Nie ma chyba nic lepszego niż praca, która jest jednocześnie naszą największą pasją.

Domowa pizza

Domowa pizza

Tego dania nie trzeba nikomu przedstawiać. Jest znane na całym świecie w różnych formach. Od neapolitańskiej na cienkim, milimetrowym cieście, przez grubą z ogromem dodatków aż do calzone. Tak, proszę państwa, oto lubiana przez wszystkich pizza. Można ją zamówić we włoskich restauracjach, na dowóz w pizzeriach albo kupić mrożoną, która jest ogólnodostępna w marketach. Do wyboru do koloru. Można też zrobić pizzę w domu – wtedy warto zorientować się jak zrobić pizze.

Trochę historii
Zanim przejdziemy do przepisy na pyszną domową pizzę warto dowiedzieć się trochę o historii tego popularnego dania. Dzięki takim ciekawostkom można potem brylować w towarzystwie.
Słowo piza zostało znalezione w dokumencie z 997 roku. Od tego czasu słowem pizza nazywano placki z serem i bazylią czy wypieki z rybą. Natomiast nazwa margerita wzięła się od imienia królowej Małgorzaty Sabaudzkiej, której szczególnie przypadła do gustu pizza z mozzarellą.
Z Włoch do Stanów Zjednoczonych pizza trafiła już pod koniec dziewiętnastego wieku. Warto również wiedzieć, że piekarza w pizzerii nazywamy pizzaiolo. Taką ciekawostką można zaskoczyć niejednego znajomego.

Robimy pizzę
Pizza jako danie robione w domu jest naprawdę tanie i proste. Wykonania pizzy może podjąć się każdy, nawet bez doświadczenia w kuchni. Pizzę w domu możemy zrobić według naszego gustu, to my decydujemy jakie dać dodatki. To danie nie jest drogie, ponieważ na górę pizzy możemy dać produkty, które zalegają nam w lodówce.

Do przygotowania pizzy potrzebujemy:

Składniki:
Szklanka wody
250 g mąki
5 g drożdży suchych lub 15 g świeżych
łyżkę soli
łyżkę cukru
łyżkę oleju roślinnego lub oliwy

Wykonanie:
Do miski dodajemy mąkę, sól, cukier, drożdże i olej. Zaczynami ciasto wyrabiać ręcznie. Po chwili dodajemy wody i wyrabiamy dalej, aż uzyskamy elastyczne ciasto. Przekładamy ciasto do miski wysmarowanej olejem (aby ciasto się nie przykleiło), przykrywamy ścierką lub ręczniczkiem i odkładamy w ciepłem miejsce na dwie godziny, aby ciasto wyrosło. Po upływie tego czasu wyjmujemy ciasto na blat podsypany mąką lub kaszą manną. Formujemy z ciasta oczekiwany kształt – okrągły lub prostokątny, zależy od naszych zdolności i gustu. Na wierzch kładziemy wybrane przez nas składniki. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i pieczemy przez 30 min z włączoną funkcją termoobiegu.

Triki:
Do ciasta według upodobań możesz dodać zioła, np. zioła prowansalskie, które delikatnie zmienią jego smak.
Przed położeniem na pizzę składników warto posmarować ciasto sosem pomidorowym. Jeżeli takiego nie posiadasz, możesz użyć koncentratu pomidorowego lub zrobić sos samemu.

Jakie dodatki?
Na swoją pizzę możesz położyć właściwie wszystko – warzywa, dodatki mięsne, owoce morza a nawet owoce. Ostatnio do sklepów weszły nawet pizze czekoladowe. Zaletą domowej pizzy jest to, że możesz na niej położyć praktycznie wszystko z lodówki, co ratuje składniki przed wyrzuceniem.
Jeżeli nie wiesz co dać pizzę oto trzy przykładowe:
1 – ser, szynka, pieczarki
2 – ser, suszone pomidory i świeża rukola po upieczeniu
3 – ser, salami, ananas

Smacznego!

Zarabianie na Youtube

Zarabianie na Youtube

O tym, że ludzie starają się w obecnych czasach zarabiać dosłownie na wszystkim, nie trzeba chyba nikomu mówić. Chwytamy się każdej pracy i znajdujemy sobie nawet nowe branże. Dużą cegiełkę do takiego obrotu spraw, dołożył internet i jego dynamiczny rozwój. Szczególnie młodzi ludzie, którzy posiadają dużo talentów, nie chcą się marnować i stawiają na pełen indywidualizm. Sam zastanawiałem się kiedyś, jak zarabiać na Youtube i gdy zobaczyłem już to, co tak naprawdę w tych czasach się opłaca robić i jak młodzi ludzie sobie radzą, zobaczyłem szansę i przed samym sobą. Na razie niestety trzeba czekać, aż do głowy wpadnie jakiś ciekawy i rozwojowy pomysł, a później przyjdzie czas na jego realizację. Portal Youtube, to zbiór miliardów filmów i różnego rodzaju contentu. Możemy tam znaleźć naprawdę wszystko co tylko chcemy i miejsce to, jest czasem zabójcą dużej ilości naszego czasu. Na owym portalu zarabiają z reguły vlogerzy. Są to najczęściej młode osoby, które robią coś na tyle ciekawego, że sprzedaje się to i ludzie chcą ich oglądać. Jest jednakże jeden świetny wyjątek, czyli pan w okolicach 50 lat, który jest pilotem i postanowiłem założyć swój kanał, aby pokazać ludziom, jak wygląda jego praca. Opowiem o tym trochę, ponieważ może być to dla niektórych inspiracja. Szczególnie dla tych osób, które mają ciekawe zawody, a nie chcą się czasem otwierać, bądź nie mają w sobie na tyle odwagi. Pan Darek jest pilotem Airbusa A320 i lata w różnych kierunkach po całym świecie. Pilotem został dopiero dużo po 30-tce, a nigdy wcześniej nie interesował się tym nawet w większym stopniu. W pewnym momencie porzucił rolę osoby zajmującej się weselami i postawił na bycie pilotem. Było to oczywiście mnóstwo wyrzeczeń i spora ilość włożonych w to pieniędzy, lecz ten nie poddawał się i trwał cały czas na obranym przez siebie kursie. Zaczął od małych samolotów typu Cesna, gdyż każdy pilot chcący nauczyć się dobrze latać i dostać licencję poważnego pilota, powinien zaczynać od maszyn, którymi nie steruje się tak łatwo, jak wielkie pasażerskie maszyny. Później, gdy wylatał już kilka godzin na szybowcach i wyżej wymienionych Cesnach, zaczął aplikować do linii lotniczych. W późniejszym czasie rozpoczęły się oczywiście loty w symulatorach, oraz inne zajęcia, umożliwiające oswojenie się z dużą maszyną. Po pewnym czasie Pan Darek spełnił swoje marzenie i zaczął latać na dużych samolotach. Jego życie wygląda w pracy bajecznie, gdyż zwiedza cały świat i totalnie się spełnia, robiąc to o czym marzył. Założył swój kanał na Youtube, który nazywa się turbulencja. Kanał w ostatnich dniach zdobył 100 000 subskrypcji, co jest niesamowitym osiągnięciem jak na branżę lotniczą i nie dokonał tego wcześniej nikt z Polski. Pan Darek zarabia teraz więc także na reklamach z youtube i pokazał, że można zrobić coś fajnego, co zaciekawi ludzi. A jak widać w Polsce było ogromne zapotrzebowanie na tego typu kanał i na naszym youtube nie było materiałów tego typu, pozostaje się więc cieszyć i czekać na innych podobnych twórców.

Ciśnienie w oponach

Ciśnienie w oponach

Znajomość właściwego ciśnienia powietrza w oponach samochodowych daje wiele korzyści:
Wydajność opon jest zmaksymalizowana, a pojazd jest bezpieczniejszy w prowadzeniu.
Punktem wyjścia jest kontrolowanie ciśnienia powietrza w każdym kole, co najmniej raz w miesiącu i przed każdą dłuższą trasą.
Pamiętaj również o sprawdzeniu koła zapasowego. Nieprawidłowe ciśnienie powietrza może zmniejszyć przyczepność i zwiększyć drogę hamowania. Może również uszkodzić opony i felgi oraz zwiększyć zużycie paliwa. Zalecane ciśnienie powietrza prawie zawsze różni się między przednimi a tylnymi oponami. Jeśli nie masz pojęcia, jakie ciśnienie w oponach powinieneś mieć, nie martw się, za chwilę się dowiesz.

Kiedy ostatnio sprawdzałeś opony?
Kiedy ostatnio sprawdzałeś ciśnienie powietrza w nich?
Nie pamiętasz, a może nie wiesz?
Te pytania są właśnie powodem, dla którego tak wielu jeździ z niebezpiecznie niskim ciśnieniem powietrza. Sprawdzenie ciśnienia jest tanie i łatwe, ale dlaczego tak niewielu robi coś tak ważnego?

Nie masz pewności co do ciśnienia powietrza w samochodzie?
Prawidłowe ciśnienie powietrza dla pojazdu można znaleźć w instrukcji obsługi. Informacje te powinny znajdować się wewnątrz pojazdu. W większości przypadków wskazane są dwa różne ciśnienia:
Dla „normalnych” warunków jazdy (na przykład 1-2 pasażerów).
Dla załadowanego pojazdu (z dodatkowymi pasażerami lub dużym ładunkiem).

Aby sprawdzić ciśnienie powietrza, potrzebujemy miernik ciśnienia opon. Można go znaleźć, na przykład na stacjach benzynowych lub w warsztatach samochodowych.
Poniżej możesz zobaczyć, jak ciśnienie powietrza może wpłynąć na twoje bezpieczeństwo:

Opony o zbyt niskim ciśnieniu powietrza zmniejszają trwałość opon, powodując niepotrzebne zużycie, które może doprowadzić do gwałtownego spadku ciśnienia.
Ciśnienie 0,5 bara lub więcej = niebezpieczne

Przy niskim ciśnieniu powietrza kierowanie pojazdu jest mniej precyzyjne. Jeśli można skręcić z prędkością 100 km / h przy ciśnieniu powietrza 2,0 bara, prędkość ta zmniejsza się do 87 km / h przy 1,0 bara. Niskie ciśnienie powietrza = gorsza wydajność jazdy.

Jeżeli ciśnienie powietrza spadnie o 30% poniżej zaleceń producenta, ryzyko wzrasta w przypadku akwaplanacji tzn., opony tracą przyczepność podczas jazdy po powierzchni pokrytej wodą.

Testy pokazują, że zakres hamowania od 90 km / h do 70 km / h wynosi 40 metrów przy 2,0 barach, ale 45 metrów przy 1,0 bara. To całe 5 metrów dalej!

Ciśnienie w oponach o wartości 1,0 bara zwiększa opór toczenia, co prowadzi do około 6% wzrostu zużycia paliwa.

Jeśli to możliwe, sprawdzaj ciśnienie powietrza, gdy opony są zimne. Jeśli opony są gorące, należy dodać 0,3 bara oprócz zaleceń producenta. Potem ponownie sprawdź opony, gdy są zimne — ciśnienie powietrza powinno być prawidłowe.

Opona o właściwym ciśnieniu zwiększa bezpieczeństwo, jest bardziej ekonomiczna i łatwiejsza w obsłudze, co jest również korzystne dla środowiska. Sprawdzaj ciśnienie w oponach co miesiąc, pamiętaj także o kole zapasowym!

Łupież problem, który dotyczy wielu z nas

Łupież problem, który dotyczy wielu z nas

Lśniące i zdrowe włosy to marzenie każdego z nas. W tym celu myjemy je szamponem i używamy różnego rodzaju odżywek. Gdy są splątane- czeszemy je i układamy w taki sposób, w jaki nam wygodnie. Nie chcemy przecież uchodzić za flejtuchów i obszarpańców. Gdy włosy są za długie, obcinamy je, bo chcemy zobaczyć siebie w innej odsłonie, a poza tym krótkie włosy to wygoda i komfort mycia. Jednak również skóra głowy może być chora i o nią także należy odpowiednio zadbać. Łupież to najczęstszy problem, jaki ją dotyka.

Powoduje on po pierwsze okropne swędzenie, a po drugie jego nadmiar przeszkadza w regeneracji cebulek włosowych. Gdy łupieżu jest dużo, tworzy on coś w rodzaju skorupy na czubku głowy. Wygląda to nieestetycznie i jest oznaką toczącego się wewnątrz naskórka stanu zapalnego. Osoba z łupieżem często drapie się po głowie, bo chce jakoś zmniejszyć uporczywe swędzenie. Jednak takie działanie, zamiast pomóc, jeszcze bardziej szkodzi. Dzieje się tak dlatego, że poprzez drapanie roznoszą się drożdżaki i inne bakterie odpowiedzialne za powstawanie łupieżu.

Łupież powstaje, ponieważ organizm produkuje za dużo łoju, a to doskonała pożywka dla bakterii, które się namnażają i atakują zdrowy fragment skóry głowy. Po jakimś czasie ten niby zdrowy kawałek zaczyna się łuszczyć, a to prosta droga do infekcji. Łupież to nic innego jak zrogowaciały naskórek. Powoduje on, że włosy są słabsze, rosną wolniej i szybciej się przetłuszczają. Atakuje on osoby, które mają do niego skłonność lub odziedziczyły go po swoich przodkach. Ważnym czynnikiem, który przyśpiesza rozwój choroby, jest niewłaściwa higiena skóry głowy. Eksperci zalecają, by myć głowę przynajmniej trzy razy w tygodniu. Wtedy bakterie będą miały mniejszą szansę, by się rozmnażać, a łupież obejmie mniejszy fragment głowy i łatwiej będzie go wytępić.

Jak pozbyć się łupieżu? Po pierwsze należy zakupić w aptece specjalny szampon leczniczy, który wyeliminuje drożdżaki. Po drugie warto postępować zgodnie z zaleceniami zawartymi w ulotce. Po trzecie nie powinno się skracać czasu kuracji tym specyfikiem, bo łupież ma tendencję do nawrotów. Po czwarte dobrym pomysłem jest wizyta u dermatologa. On z pewnością odkryje, jaki rodzaj bakterii jest przyczyną problemu. Jeśli ktoś preferuje naturalne sposoby leczenia, to można poprosić w aptece o zrobienie specjalnej mikstury do włosów, która jest pozbawiona chemii i nie podrażniają skóry głowy.

Do czego prowadzi ignorowanie łupieżu? Jeżeli nie leczy się tej choroby, to trzeba się liczyć, że włosy zaczną masowo wypadać. U mężczyzn grozi to całkowitą łysiną, a u kobiet znacznym przerzedzeniem fryzury. Poza tym łupież to bardzo widoczny defekt. Osiada on na ubraniach i trudno go nie zauważyć. Zwłaszcza na czarnej odzieży wygląda niczym śnieg. I tak samo, jak on potrafi sypać się z głowy podczas poprawiania włosów palcami. Łupież to przewlekła choroba, ale da się z nią wygrać. Trzeba jedynie być czujnym, gdy zauważy się pierwsze objawy. Nie od dziś wiadomo, że o wiele lepiej jest zapobiegać niż leczyć.

Nauka rysowania

Nauka rysowania

Już od najmłodszych lat jedną z rozrywek dzieci jest malowanie, rysowanie i lepienie ludzików z plasteliny. Z wiekiem pasja w tworzeniu sztuki zanika, choć nadal w szkole podstawowej są prowadzone zajęcia mające na celu pobudzić plastyczną wyobraźnie i polepszyć talenty uczniów. Jednakże, mimo że chyba każdy z nas kiedyś zapomniał farb lub kredek na plastykę to liczba osób potrafiących choćby narysować proste zwierzęta czy ludzi jest naprawdę niewielka! Czy jest to wina nieodpowiedniego nauczania w szkole czy może to rodzice nie zauważyli, iż ich dziecko zatraca się pod kątem tworzenia sztuki? A może jest to wynik, najokrutniej mówiąc, beztalencia u osób młodych? W końcu znani na całym świecie ze swych dzieł malarze nie uczęszczali do placówek szkolnych, a tym bardziej nie mieli tam plastyki lub techniki!
Zatem wydawać by się mogło, że to późniejszy etap – etap szkolny – odpowiada za brak przepięknych ilustracji przedstawiających pastwisko wśród prac dzieci z szóstych klas. Przypomnijmy sobie przecież lekcje plastyki! Czy uczyliśmy się tam jak narysować człowieka albo konia? Czy nauczycielka plastyki pokazywała nam niekoniecznie zaawansowane, ale choćby podstawowe techniki malarskie i zachęcała nas do używania ich?
Odpowiedź jest dość smutna, a brzmi ona „nie”. Plastyka (przynajmniej w większości szkół) polegała i polega na sprawdzaniu talentu uczniów w dziedzinach malarskich czy innych manualnych i brutalnym ocenianiu go, nie zaś na tym na czym plastyka polegać powinna – czyli na nauce tworzenia niesamowitych prac. I nie mówię tu wcale o tym, iż co drugi absolwent musi malować obrazy niczym Matejko czy Picasso! Wystarczy, że będzie potrafił dostatecznie odwzorować na papierze (albo w edytorze graficznym na komputerze) konika czy pieska zamiast używać do tego kilku kresek.
Swego czasu sam postanowiłem nauczyć się poprawnie rysować konia. Okazało się, że internetowe poradniki (zazwyczaj w formie wideo) trwają ledwie kilka minut i ja przez te kilka minut zdążyłem się nauczyć więcej w dziedzinie plastyki niż przez kilka lat „uczenia się” jej w szkole!
Jak zatem poradzić sobie z tą niewątpliwie dużą wadą w podstawie programowej? Z pewnością tutaj najważniejsze są działania rodziców, by dziecko od najmłodszych lat właśnie dzięki ich wsparciu mogło rozwijać swój talent. I w tym miejscu warto zaznaczyć, że talentu plastycznego nie nabywa się z genami, a z ciężką, ale przyjemną pracą i treningiem. Dlatego to rodzic powinien zachęcać do rysowania, malowania czy innej formy sztuki (jednocześnie oczywiście sprawiając aby dla dziecka było to przyjemnością, a nie obowiązkiem). To rodzic powinien pokazać swojemu dziecku jak się rysuje, a jeśli też nie został tego nauczony w szkole to może wspólnie z pociechą poszukać materiałów w szeroko dostępnym Internecie. Mnie znalezienie odpowiedniego filmiku instruktażowego zajęło raptem kilka sekund. Pamiętajmy także o tym, że to nie „talent” uczyni z nas mistrzów w jakiejkolwiek specjalności, ale pasja i zaangażowanie, toteż największym wyzwaniem przed rodzicami jest wzbudzenie ich w dziecku.

Roaming w Plusie

Roaming w Plusie

Czym jest roaming? W prostym znaczeniu jest to zespół bezprzewodowych sieci telekomunikacyjnych, umożliwiający korzystanie z innych sieci operatorów, gdy nasza sieć znajduje się poza zasięgiem.
Wyróżnia się dwa rodzaje roamingu. Roaming międzynarodowy, który stosuje się jeśli abonent znajduje się w innym kraju niż kraj, w którym znajduje się sieć jego operatora a także roaming krajowy lub regionalny, który stosowany jest między sieciami operatorów znajdujących się w tym samym kraju.

Istnieje kilka metod aby włączyć roaming w plusie, i wcale to nie jest trudne. Co za tym idzie? nie musisz posiadać żadnych specjalistycznych umiejętności kodowania czy też programowania. Każdy jest w stanie sam poradzić sobie z tą usługą.

Jak włączyć roaming w plusie?
Jak wspomniałem na początku tekstu istnieje kilka metod aby włączyć roaming, i teraz wyjaśnimy je krok po kroku.
Aby włączyć roaming w plusie, nie ma znaczenia czy masz plus na kartę czy abonament, lecz metody nieco różnią się od siebie.
Jeśli więc posiadasz numer na kartę lub mix, wystarczy wykorzystać krótki kod aktywujący. W celu włączenia roamingu wystarczy wpisać w naszym telefonie, w polu wybierania numeru kod: *101*11*01# i wcisnąć zieloną słuchawkę. Co najważniejsze, włączenie roamingu jest możliwe będąc jeszcze w kraju jak i przebywając już za granicą.
Drugą opcją na włączenie roamingu w Plusie jest zalogowanie się do internetowego konta plus online, i przejście do zakładki usługi, następnie konieczne jest wybranie ,, roaming” a także opcję zmień. W nowym oknie zaznaczamy właczenie roamingu, a następnie zatwierdzamy zmiany. Dla wszystkich osób, które mają wątpliwości, wyżej wymienione sposoby są całkowicie darmowe bez ukrytych kosztów.
Jeśli posiadasz Plus na Abonament, włączenie roamingu wygląda nie co inaczej niż w przypadku Plus na kartę, lecz również dostępne są dwie metody jego włączenia. Roaming możemy aktywować przy pomocy plus Online poprzez wybieranie odpowiednich opcji. Natomiast kolejną opcją włączenia roamingu w Plusie na abonament jest wysłanie wiadomości sms o treści:
Usun plus kod 5 blokada rozmowy miedzynarodowe lub dodaj plus kod 5 blokada roaming.
Te metody włączania roamingu również są darmowe. Mam nadzieję że wyżej wymienione metody ułatwią wam włączenie roamingu w Plusie. Może się zdarzyć, że pomimo aktywnego roamingu, telefon nie chce się połączyć z żadną siecią zagranicznego operatora. Przyczyną tego mogą być nieodpowiednie ustawienia w telefonie komórkowym. Możliwe że w ustawieniach telefonu ustawiono ręczny wybór sieci,w tym przypadku należy przełączyć tą opcję na automatyczny wybór sieci. Wystarczy wejść w ustawienia swojego telefonu komórkowego, i wybrać zakładkę sieć.
Menu ustawień może dość różnić się w zależności od danego modelu urządzenia, wersji oprogramowania, a także nakładki na system od producenta. Zazwyczaj, żeby włączyć roaming w telefonie, trzeba udać się do menu Ustawienia / Telefon / Sieć. Czasami trzeba również osobno w innym menu pozwolić urządzeniu na transmisję danych w roamingu.

Jak napisać oświadczenie

Jak napisać oświadczenie

Oświadczenie to dokument, w którym wyrażamy nasz stan wiedzy na jakiś temat. Od zaświadczenia różni się tym, że jest mniej sformalizowane – najczęściej zaświadczenie musi wydać nam określony organ, natomiast oświadczenie sporządzamy sami. Pomimo pozornej prostoty, wiele osób nie wie, jak napisać oświadczenie tak, aby było ono prawidłowe i spełniało wszystkie wymogi. NIestety nie zawsze organy instytucje, które wymagają od nas przedstawienia oświadczenia, dostarczają jego wzory. Poniżej znajdziecie więc garść wskazówek dotyczących tego, jak napisać poprawne oświadczenie w dowolnej kwestii.

Przede wszystkim każde oświadczenie powinno być opatrzone informacją o dacie i miejscu jego sporządzenia. Zazwyczaj dane te znajdują się w prawym górnym rogu dokumentu i zapisane są w formacie „Miejscowość, data”. Nie ma znaczenia, czy miesiąc zostanie napisany słowem czy numerem miesiąca. Są natomiast osoby, które praktykują zapisywanie dat dziennych zawsze w formacie dwucyfrowym, tzn. nawet gdy oświadczenie sporządzane jest pierwszego dnia miesiąca zapisują to w formacie „01”. Pozwala to uniknąć dopisania jakiejkolwiek cyfry z przodu.

Następnie powinniśmy wpisać swoje dane, które będą identyfikować nas jako autorów oświadczenia. Zwykle ta część znajduje się po lewej stronie na górze oświadczenia. Zapiszmy tam swoje imię i nazwisko, adres i inne dane – w zależności od oświadczenia może byc to np. numer PESEL, jednostka w której jesteśmy zatrudnieni (jeśli oświadczenie składamy np. pracodawcy), numer telefonu czy adres e-mail.

Dalej powinien znaleźć się nagłówek, czyli tytuł. Nie jest to obligatoryjna część oświadczenia, ale powoduje większą przejrzystość dokumentu i ułatwia jego identyfikację w pliku dokumentów. Napiszmy więc krótko, czym jest sporządzany przez nas dokument, np. „oświadczenie o wysokości dochodu”, „oświadczenie o ilości zameldowanych osób” itp.

Dalej następuje najważniejsza część czyli treść oświadczenia. Tutaj musimy wpisać dane, których ma dotyczyć oświadczenie. Zazwyczaj na początku wpisuje się formułę „Ja niżej podpisany, imię i nazwisko, oświadczam, że (…)”, ale równie dobre będzie proste „Oświadczam, że (…)”. Dalej wpiszmy, co chcemy oświadczyć. Pamiętajmy, że oświadczenie to prosty dokument, nie ma potrzeby stosowania w nim wyrafinowanych formuł prawnych. Napiszmy po prostu własnymi słowami „(…) miesięczny dochód mojej rodziny wynosi (…)” czy „(…) nie posiadam dzieci na utrzymaniu (…)”.

Na koniec bardzo ważna rzecz, o której niestety często się zapomina – podpis. Oświadczenie nie musi (choć może) być napisane odręcznie. Ważne jest jednak, aby znajdował się na nim nasz odręczny podpis. To on jest dowodem na to, że to właśnie my sporządziliśmy oświadczenie. Bez niego będzie ono nieważne.

Warto jeszcze wspomnieć, że niektóre oświadczenia składane są pod rygorem odpowiedzialności (najczęściej karnej) za złożenie nieprawdziwego oświadczenia. Jeśli tak jest, warto umieśćić na końcu dopisek w rodzaju np. „Jestem świadomy/a odpowiedzialności (karnej) za złożenie nieprawdziwego oświadczenia”.

Gdy czas na nową fryzurę

Gdy czas na nową fryzurę

Piękne i zadbane włosy dodają uroku każdej kobiecie, ale dopiero dobrze dobrana fryzura podkreśla i eksponuje urodę. Każda kobieta zasługuje na piękną fryzurę.
Niezależnie czy chcesz obciąć włosy, ponieważ nie pasuje Ci ich aktualna długość czy też kierujesz się modą i pragniesz fryzury prosto z pokazu, zawsze warto zorientować się jak obciąć włosy.

Na początek podejmij świadomą decyzję. Musisz być pewna, że chcesz zmienić fryzurę. Decyzja może być trudna, zwłaszcza gdy chcesz stracić dużo na długości. Może i włosy odrosną, ale pamiętaj, że nie jest to krótkotrwały proces i będziesz zmuszona trochę pochodzić z nową fryzurką.

Gdy już będziesz pewna swojej decyzji to zastanów się co zrobić z włosami. Jeżeli masz długie włosy i ścinasz co najmniej 30 cm, możesz oddać swoje włosy dla fundacji robiącej z nich peruki dla pacjentów onkologicznych, dzieci i dorosłych, którzy swoje włosy utracili z powodu choroby lub w skutek zastosowanego leczenia. Jeżeli nie chcesz włosów oddawać istnieje też możliwość sprzedaży włosów. Może się okazać, że każda z tych opcji jest lepsza niż wyrzucenie resztek włosów.

Jeżeli jeszcze nie wybrałaś swojej nowej wymarzonej fryzury – zrób to. Ważne, abyś fryzurę dobrała zarówno do swojego kształtu twarzy jak i charakteru. Nie każdej z nas pasuje ostra, rockowa fryzurka i nie każda kobieta z pazurem będzie się czuła dobrze w delikatnej fryzurze. Fryzura może podkreślać nie tylko urodę, ale także charakter.

Kolejny krok to podjęcia decyzji czy chcesz obciąć te włosy sama, poprosić mamę czy zrobić to u fryzjera. Fryzjer wydaje się opcją najbardziej bezpieczną, zwłaszcza gdy Twoja nowa fryzura jest mocno niestandardowa lub gdy Twoje włosy są niesforne. Jest to jednak opcja najbardziej kosztowna. Możesz obciąć włosy samemu, wtedy dobrze jest obejrzeć filmiki instruktażowe dostępne w internecie, na których dziewczyny samodzielnie robią cuda ze swoimi włosami.

Żyjemy w czasach, w których dostępnych jest naprawdę wiele metod obcinania włosów. Ścinanie włosów to już nie tylko praca nożyczkami, ale również nożyczkami na gorąco czy maszynką. Bardziej orientalne sposoby to chociażby nożem lub toporkiem dostępne u drogich fryzjerów nastawionych na klientów turystycznych. Każda metoda, zależnie od Twoich oczekiwań, może być tak samo dobra.

Jeżeli zdecydowałaś się obcinać włosy w domu, pamiętaj by zrobić to, gdy są mokre. Masz wtedy pewność, że przy obcinaniu są proste i gdy wyschną będą tej samej długości. Ułóż włosy tak jak robisz to na co dzień. Jeżeli codziennie robisz przedziałek na środku – tak zrób też teraz. Jeżeli chcesz obciąć włosy na prosto wykorzystaj jeden z tych trików. Jeżeli masz kogoś do pomocy – poproś go, by rozprostował szczotką twoje włosy i rozłożone na Twoich plecach ciął wszystkie na tę samą długość. Jeżeli robisz to samodzielnie możesz podzielić włosy na dwa pasma – prawe i lewe – związać je w kitkę pod Twoją brodą i wtedy uciąć włosy na wymarzoną długość. Wszelkie nierówności wyrównasz po rozpuszczeniu włosów.

Jak widzisz obcinanie włosów nie jest takie trudne.

Telefon komórkowy, czy każdy musi mieć swój?

Telefon komórkowy, czy każdy musi mieć swój?

Telefonem komórkowym posługuje się dziś niemal każdy. Od dziecka chodzącego do szkoły podstawowej począwszy, przez kelnerki, poprzez zapracowanych biznesmenów, a na dziadkach spragnionych kontaktu z wnukami kończąc. Niewiele jest osób, które komórki nie mają lub nie potrafią się nią posługiwać. Naturalnie nie mówimy o niemowlętach i noworodkach, które posługiwania się narzędziami dopiero się uczą korzystając z grzechotek i innych zabawkach. Spośród odrosłych jednak, naprawdę trudno trafić na egzemplarz, który by telefonu komórkowego nie znał, nie posiadał i nie posługiwał się nim.
Jedni używają telefonów, bo są im one potrzebne. Naturalną rzeczą wydaje się, że telefon komórkowy posiada lekarz, czy wychowawca na kolonii. Podobnie, jeśli chodzi o prezesa formy lub pracownika korporacji. Jednak, jak już wspomniano, nawet małe dzieci zaczynające dopiero naukę w szkole podstawowej mają swoje telefony. Zazwyczaj służą im one do kontaktu z rodzicami, a co ważniejsze, pozwalają zapracowanym rodzicom na kontakt z dziećmi.
Od prostych, starszych modeli służących tylko do dzwonienia i pisania lub odbierania wiadomości SMS, do skomplikowanych technologicznie najnowszych modeli smartfonów, na których można pracować niemal tak jak na komputerze, wybór telefonów komórkowych jest ogromny. Każdy może dobrać taki, jaki jest mu potrzebny. I tak, dla małych dzieci sprawdzą się proste telefony pozwalające na odebranie rozmowy, jednak bez połączenia z internetem. Dla starszych osób z kolei, przydadzą się telefony z dużą, często podświetlaną klawiaturą, a także dużym wyświetlaczem, który pozwoli osobie z nie najlepszym już wzrokiem wszystko dokładnie zobaczyć. Biznesmeni z kolei będą szukać telefonów jak najbardziej skomplikowanych, z których pomocą będą mogli w razie konieczności poprowadzić konferencję, czy wysłać dokumentację.
Co decyduje o tym, jaki telefon lub jaki smartfon należy wybrać? Przede wszystkim należy zastanowić się, do czego będzie nam on potrzebny. Są przecież osoby, które telefonu nie potrzebują i nawet, jeśli dostaną go w prezencie to i tak nie będą z niego korzystać. Takimi osobami z pewnością mogą być np. zakonnice i zakonnicy. Słynący z surowej reguły zakon kamedułów np. nie będzie miejscem, w którym znajdziemy telefony komórkowe w calach zakonników. Są również osoby, które sprzeciwiają się nowoczesności i celowo odmawiają kupna, czy też posługiwania się telefonem komórkowym, nawet najprostszym. Z pewnością mają oni swoje powody, aby tak kurczowo unikać nowoczesności. Czy jednak nie jest to czasami egoizm? Czy mieszkająca w Polsce schorowana matka, która odmawia przyjęcia od mieszkających poza granicami naszego kraju dzieci telefonu komórkowego nie jest egoistką, gdy idąc do szpitala nie pozwala aby dzieci mogły mieć z nią kontakt? Czy dziecko, wyjeżdżające daleko od domu, bez telefonu, który umożliwiłby rodzicom chociażby rzadki, jednak jakiś kontakt, nie jest egoistą? Z pewnością są to sprawy delikatne i wymagające zastanowienia. Jednak są i takie osoby, które w dzisiejszych czasach telefonów komórkowych nie używają. Są one jednak w zdecydowanej mniejszości. Komórki są i najprawdopodobniej będą coraz częściej kupowanych obecnie sprzętem, ponieważ niemal każdy chce lub potrzebuje korzystać z nich, aby w każdej chwili i miejscu mieć kontakt z innymi.