Różne sposoby gwizdania

Różne sposoby gwizdania

System porozumiewania się ludzi zmieniał się nieustannie od milionów lat. Począwszy od ludzi pierwotnych, którzy nie znali porozumiewania się za pomocą słów, gdyż sztuka używania języka w procesie komunikacji rozwinęła się wiele tysięcy, a może nawet milionów lat później. Wówczas nadawanie i odbieranie komunikatów w formie językowej nie było możliwe. Porozumiewano się więc za pomocą pomruków, gestów, mimiki twarzy, wydawania nieskoordynowanych dźwięków głosowych, czy odgłosów płynących ze stukania. Każdy sposób porozumienia był dobry, gdyż ludzie żyli w gromadach, prowadząc koczowniczy tryb życia. I nierzadko konieczne było przekazanie na odległość jakiejś informacji innym członkom gromady. Z biegiem tysiącleci doskonalił się system porozumiewawczy pomiędzy ludźmi. Człowiek pierwotny żył z tego co zebrał lub upolował. W celu zdobycia pożywienia czasem oddalał się od gromady i jaskini. Polowanie na grubego zwierza także nie było łatwe i wymagało współpracy wszystkich członków gromady. I dlatego konieczne było znalezienie sposobu komunikowania się na odległość, by móc przekazywać sobie niezbędne komunikaty dotyczące współpracy przy polowaniu. I w ten sposób pierwsi ludzie zamieszkujący prawdopodobnie teren Afryki wynaleźli wiele sygnałów dźwiękowych, które znacznie ułatwiły im życie. Jednym z pierwszych sposobów było rytmiczne wybijanie dźwięków na kamieniach, a z biegiem lat na bębnach. Człowiek nieustannie poszukiwał i eksperymentował. W wyniku tego zauważył, że możliwe jest wydawanie dźwięków przy pomocy ust. Było to tak zwane gwizdanie. Do dziś pogwizdujemy tym sposobem. Potrafimy także gwizdać na palcach. Nie posiadający tej sztuki zastanawiają się czasem, jak gwizdać na palcach ? A to wcale nie jest trudna sztuka. Wystarczy tylko opanować układ palców i sposób wdmuchiwania powietrza. Bo taki wysoki dźwięk, czyli gwizd powstaje na wskutek szybkiego przepływu powietrza przez wąski otwór. Najprościej mówiąc ludzki gwizd powstaje poprzez wydmuchiwanie lub wdmuchiwanie powietrza przez usta. Następuje to w ten sposób, że powietrze jest hamowane przez język, zęby, wargi lub palce w celu wytworzenia drgań. Natomiast jama ustna pełni rolę pudła rezonansowego zwiększając natężenie wyjściowego dźwięku. Gwizdać możemy na różne sposoby. Nie tylko przy pomocy ust, czy palców. Ale także przy pomocy na przykład trawy, czy źdźbła młodego zboża. Albo po prostu przy pomocy gwizdka. Przy czym na trawie, czy młodym zbożu pogwizdujemy głównie dla zabawy. Dźwięk taki jest dość cichy, ale zabawny. Dlatego często chwalimy się taką umiejętnością na przykład przed swoimi dziećmi podczas wiosennej wycieczki. Gwizdanie przy pomocy ust służy innemu celowi. Przede wszystkim rozrywkowemu. Pogwizdujemy melodyjnie np. podczas golenia, podczas wykonywania jakiejś pracy, czy podczas zbierania grzybów, itd. Natomiast gwizdanie na palcach służy zazwyczaj przekazaniu jakiejś krótkiej informacji. I stosujemy go w celu np. zwrócenia czyjejś uwagi. Natomiast używanie takiego narzędzia, jakim jest gwizdek związane jest z konkretną działalnością. I tak na przykład używa go sędzia na boisku, treser zwierząt, itd.

Muzyka w polskiej telewizji, czyli kultowy program i gra Jaka to melodia

Muzyka w polskiej telewizji, czyli kultowy program i gra Jaka to melodia

W życiu każdego człowieka muzyka jest bardzo ważnym elementem dnia codziennego. Stąd liczne programy telewizyjne, których głównym tematem przewodnim jest muzyka. W Polsce takimi programami jest np. Jaka to melodia Gra muzyka, Idol, Bitwa na Głosy. Do tego dochodzą kanały telewizyjne, których główną tematyką jest muzyka, np. MTV czy 4FUN Tv.

Najdłużej emitowanym w polskiej telewizji programem muzycznym jest Jaka to melodia gra na antenie już od ponad dwudziestu lat. Na podstawie tego programu powstała także gra, quiz Jaka to Melodia Gra, która ma bardzo duże grono odbiorców. Wielu fanów programu, którego przez lata prowadzącym był Robert Janowski, a ostatnio na stanowisku prowadzącego zastąpił go Norbi jest również fanami tejże gry. Gra ta tak jak program polega na odgadywaniu odpowiednich piosenek po jak najmniejszej liczbie zagranych nutek.
Innymi kultowym muzycznym programem w Polsce jest Idol, który na początku XXI wieku gromadził gigantyczną oglądalność w telewizji Polsat. Był to program dla piosenkarzy i wokalistów, którzy chcieli wygrać cały konkurs. Wykreował wiele gwiazd takich jak Monika Brodka, Szymona Wydra czy Sławek Uniatowski.
Kolejnym programem, który cieszył się dużą popularnością w polskich telewizjach była Bitwa na Głosy. Program ten polegał na rywalizacji chórów miast dowodzonych przez gwiazdę muzyczną z danego miasta.
Dużą popularnością cieszyły się także kanały telewizyjne, w których emitowano teledyski i programy dotyczące tylko i wyłącznie muzyki. W Polsce największą popularnością cieszyła się VIVA, MTV i w późniejszym okresie 4Fun Tv. W czasach kiedy nie istniał youtube takie kanały były jedyną możliwością obejrzenia teledysków i posłuchania nowych hitów muzycznych z całego świata.
Wracając do najstarszego i najdłużej emitowanego programu muzycznego w polskiej telewizji Jaka to melodia gra polega na zgadywaniu jak najszybciej piosenek, które grane są jako pojedyncze nutki na fortepianie. W rywalizacji bierze trójka uczestników. Do półfinału dochodzi dwóch graczy, a w finale piosenki odgaduje już tylko jeden gracz, tzw. finalista odcinka.
Jak już wcześniej wspominaliśmy dużą popularnością wśród fanów programu Jaka to melodia gra cieszy się dużym uznaniem. W grze odgadujesz tak jak uczestnicy programu piosenki, tylko po kilku nutkach. W programie i grze do odgadnięcia masz największe przeboje muzyczne z całego świata i z kilkudziesięciu lat historii muzyki. Ranking i punkty określają na jakim miejscu znajdujesz się w klasyfikacji konkursu. Jaka to melodia gra, to darmowa aplikacja, która zdobywa coraz większe grono fanów programu emitowanego w tvp1 od roku 1997. Przy tej grze możesz ćwiczyć także swoje umiejętności przed wzięciem udziału w normalnym programie telewizyjnym.
Pamiętajcie, że muzyka, programy telewizyjne takiej jak Jaka to melodia gra o tym samym tytule, to wszystko ma służyć naszej rozrywce, bo świat bez muzyki byłby strasznie nudny i bezbarwny. Dlatego warto słuchać muzyki, oglądać i grać w Jaką to Melodię! Miłego słuchania!

Jak zrobić kluski śląskie? Podajemy najlepszy przepis!

Jak zrobić kluski śląskie? Podajemy najlepszy przepis!

Za każdym razem, kiedy zastanawiamy się, co przygotować na obiad, chcemy nie tylko zdrowego posiłku, ale i takiego, który na długi czas nas nasyci i będzie łatwy w przygotowaniu. Niewątpliwie kuchnia polska ma tę zaletę, że jej przepisy są nie tylko zdrowe i sycące, ale i łatwe w przygotowaniu. Jednym z dań polskiej kuchni są kluski śląskie, które możemy w parę chwil przygotować samemu w naszej kuchni. Jak zrobić kluski śląskie? Czy jest to łatwy przepis, czy trudny? Ile składników będziemy potrzebować? Sprawdź, jak zrobić kluski śląskie, by móc rozkoszować się ich smakiem podczas najbliższego obiadu.

Zanim przejdziemy do opisania tego, jak zrobić kluski śląskie, przedstawimy listę składników, które będą nam potrzebne. Podane składniki starczą na około 30 sztuk klusek. Do przygotowania klusek śląskich będziemy potrzebowali: mąkę ziemniaczaną, około pół kilograma ziemniaków, jajko, sól i pieprz do smaku. Krótka lista składników, prawda? To tylko pokazuje nam, że przepis na kluski śląskie nie może być zbyt skomplikowany, a to, jak zrobić kluski śląskie nie będzie dla nas czarną magią.

Przejdźmy teraz to przygotowania klusek śląskich. Jak zrobić kluski śląskie? Na samym początku musimy przygotować ziemniaki – obrać je, ugotować i odcedzić. Po ugotowaniu ziemniaków, kiedy będą jeszcze ciepłe, musimy je rozgnieść na miazgę. Ewentualnie, gdy posiadamy maszynkę do mielenia mięsa, możemy przez nią przepuścić gotowane ziemniaki. Chodzi o to, by ziemniaki były idealnie rozgniecione. Po rozgnieceniu ziemniaków zostawiamy je do ostudzenia. Po ostudzeniu ziemniaków wkładamy je na talerz i dociskamy je do dna talerza. Następnie dzielimy ziemniaki na 4 części i wyciągamy ćwiartkę ziemniaków z talerza. Odkładamy wyciągniętą część ziemniaków na bok i zabieramy się za dalsze czynności. W wolne miejsce, z którego odkroiliśmy część ziemniaków, dodajemy mąkę ziemniaczaną – dokładnie w takiej ilości, ile wyjęliśmy ziemniaków z talerza. Do ziemniaczano-skrobiowej mikstury dodajemy jajko i ziemniaki, które odłożyliśmy wcześniej z talerza. Jak zrobić kluski śląskie z takiej mikstury? Całość składników mieszamy, posypując je dodatkowo solą i pieprzem do smaku. Z tak przygotowanego ciasta formujemy kulę i odkładamy na bok. Stolnicę posypujemy mąką i nakładamy na nią po kawałeczku ciasta wielkości orzecha włoskiego, który odrywamy od zrobionej wcześniej kuli z ciasta. Z kawałeczka ciasta formujemy małą kuleczkę, a następnie końcem drewnianej łyżki lub palcem robimy w niej małe wgłębienie na samym środku. Kluski odkładamy na bok. To jeszcze nie koniec przepisu na to, jak zrobić kluski śląskie. Po zrobieniu klusek musimy je ugotować w posolonej wodzie. Tak przygotowane kluseczki wrzucamy do gorącej wody na około 10 minut, pilnując przy tym, by nie przywarły do dna. Pamiętajmy, żeby woda nie wrzała, bowiem nasze kluski nie będą z wierzchu gładkie. Po wypłynięciu klusek na wierzch wyciągamy je z wody cedzakową łyżką i układamy je obok siebie na płaskim talerzu. Gotowe!

Widzimy zatem, że to jak zrobić kluski śląskie, nie jest takie trudne. Wystarczy kilka składników, odrobina czasu i nasz przepis na to, jak zrobić kluski śląskie.

Jak wydać własną książkę?

Jak wydać własną książkę?

Choć jeszcze niedawno mówiło się dużo o zapaści rynku czytelniczego w Polsce, w ostatnim czasie czytanie książek wraca do łask i staje się coraz modniejsze. Najbardziej popularne książki rozchodzą się w księgarniach jak świeże bułeczki, powstają liczne adaptacje filmowe książkowych bestsellerów, a pisarze stają się rozpoznawalni i zaczynają zarabiać za swoją pracę całkiem przyzwoite pieniądze. Ten trend powoduje, że coraz więcej osób pragnie spróbować swoich sił i wydać napisaną przez siebie powieść. Wielu początkujących pisarzy wierzy, że mogliby odnieść sukces, nie wiedzą jednak, od czego powinni zacząć i jak wydać książkę, którą sami napisali. Okazuje się, że nie jest to trudne i można wybrać jedną z kilku dostępnych dróg.

Najbardziej klasyczną z nich jest wysłanie książki do jednego z istniejących wydawnictw. Zdecydowana większość z nich ma na swojej stronie internetowej zakładkę zatytułowaną „dla autorów” (lub podobnie), na której znajdują się wszystkie wskazówki dla osób, które chciałyby wydać swoją twórczość nakładem danego wydawnictwa. Zazwyczaj należy po prostu wysłać książkę na podany adres mailowy, załączając jej krótkie streszczenie, a potem czekać. No właśnie – czekać. Ta droga wydania książki zdecydowanie wymaga uzbrojenia się w największą cierpliwość. Wydawnictwa zastrzegają bowiem, że odezwą się jedynie do wybranych autorów i że może to nastąpić za kilka tygodni lub nawet miesięcy. W praktyce więc wysyłamy swoje dzieło do kilku (kilkunastu) wydawnictw i czekamy, nie mając nawet pewności, czy dostaniemy jakąkolwiek odpowiedź.

Innym, choć podobnym rozwiązaniem, jest skorzystanie z usług jednego z wydawnictw tzw. vanity press. Zajmują się one wydawaniem książek autorów, którzy są gotowi za to sami zapłacić. Mówiąc w skrócie – wysyłamy książkę do wydawnictwa, które publikuje w zasadzie wszystko bez wyjątku, ale pobiera za to opłaty. W ten sposób nie musimy sami zajmować się kwestiami technicznymi, ale za wydanie książki płacimy – i nie mamy pewności, czy książka w praktyce się sprzeda i ta inwestycja nam się zwróci. Wydawnictwa tego typu mają raczej negatywną opinię firm zarabiających na niezbyt zdolnych pisarzach, ale zdarzają się też wyjątki i kilka niezłych książek, dobrze sprzedających się na rynku, zostało wydanych właśnie przez takie wydawnictwa.

Trzecią drogą jest natomiast tzw. self-publishing, czyli samodzielne wydanie książki od a do z. W tym przypadku również musimy sami zainwestować pieniądze, wydajemy je jednak konkretnie na działania związane z książką, a nie na wynagrodzenie pośredników. Nie dzielimy się też z nikim ewentualnym zyskiem. W tym przypadku bierzemy na siebie jednak wszystkie formalności związane z oprawą graficzną książki, jej dystrybucją i reklamą. W tym kontekście istotne jest, by pamiętać, że w dobie popularności Internetu coraz większą popularnością cieszą się e-booki – a wydanie książki w takiej formie jest znacznie tańsze i wymaga mniej formalności. Można w związku z tym spróbować wydać książkę w tej formie i ocenić, czy jest na nią popyt – a jeśli jest – dopiero wówczas podjąć działania związane z wydaniem jej w tradycyjnej papierowej formie.

Jak widzi kot?

Jak widzi kot?

Powszechnie uważa się, że kot ma zdolność do widzenia w ciemności. Czy tak jest w rzeczywistości? Jak widzi kot? Zwierzę to świetnie radzi sobie po zmroku, ponieważ jego oczy są w stanie regulować ilość światła dopływającego do siatkówki. W związku z tym potrzebują około sześć razy mniej światła niż oczy człowieka. Jest to związane z ilością pręcików znajdujących się na siatkówce kociego oka. Czym właściwie są pręciki? Są to komórki światłoczułe, które są odpowiedzialne właśnie za postrzeganie ruchu i kształtów. Jeżeli jednak kot znajdzie się w całkowitej ciemności, nie będzie w stanie nic zobaczyć, ponieważ potrzebuje choćby minimalnej ilości światła aby cokolwiek dostrzec. Tak więc każde zwierze potrzebuje różnej ilości światła aby widzieć, natomiast kot rzeczywiście potrzebuje go niewiele. W ciemności kot radzi sobie świetnie także dzięki innym zmysłom. Dzieje się tak dzięki ich wąsom, czyli wibrysom, które są świetnym receptorem pozwalającym wykryć ewentualne przeszkody. Koty mają również doskonale wykształcony zmysł słuchu, co także ma niemały wpływ na ich zdolności radzenia sobie po zmierzchu. Jak widzi kot za dnia? Co ciekawe, koty widzą otoczenie dość nieostro. Jest to związane z ilością fotoreceptorów na siatkówce, zwanych czopkami. Koty nie mają także plamki żółtej, która jest niczym innym, jak nagromadzeniem czopków na siatkówce. Mimo to koty doskonale potrafią rozpoznać sylwetki znajomych osób. Koty widzą dość ostro przedmioty znajdujące się blisko (ale nie bardzo blisko), czyli oddalone do około sześciu metrów. Dla porównania – ludzie widzą ostro do ok. 50-60 metrów. Im bardziej przedmioty są oddalone tym bardziej dla kociego oka są przymglone, efekt jest podobny jak w przypadku ludzkiej krótkowzroczności. Nieostro koty widzą również przedmioty, które znajdują się bardzo blisko, tuż przed ich nosami, z wyjątkiem sytuacji, gdy się poruszają Dzieje się tak, ponieważ wtedy reagują nie czopki, a pręciki. Ponadto koty mają szerokie pole widzenia w porównaniu do człowieka. Podczas gdy nasze pole widzenia wynosi około 180 stopni, u kota wynosi sporo ponad 200 stopni, nawet do 285 stopni. Czy kot rozróżnia kolory? Przez lata panował pogląd, że koty, podobnie jak psy, nie widzą świata w kolorze. Jednak późniejsze badania udowodniły, że w istocie tak nie jest. Nie widzą one co prawda wszystkich kolorów, ale doskonale odróżniają odcienie zieleni, niebieskiego i żółci. Świetnie widzą także odcienie szarego. Nie widzą jednak koloru czerwonego, podobnie jak psy. Zdolność do widzenia barw jest związana z ilością czopków na siatkówce oka. Czopki są odpowiedzialne właśnie za widzenie barwne. W porównaniu do człowieka koty mają ich znacznie mniej. Oko kota jest również dobrze przystosowane do wykrywania szybkiego ruchu, dlatego też bez problemu zwierzęta te mogą na przykład polować w ciemności na myszy. Zdecydowanie gorzej widzą wolno poruszające się obiekty. Tak więc nasz kot postrzega świat nieco inaczej niż my, ale dysponuje całkiem niezłym wzrokiem i dużo lepiej od nas radzi sobie w ciemności.

Jak wyłączyć pocztę głosową w Play?

Jak wyłączyć pocztę głosową w Play?

Poczta głosowa pomimo swych zalet, w ostatnich latach straciła swoją popularność i jest traktowana dzisiaj raczej jako przeżytek. Jest denerwująca zarówno dla dzwoniącego, jak i właściciela numeru, który musi potem odsłuchiwać pozostawione wiadomości. Jeśli nie darzysz sympatią poczty głosowej, możesz ją wyłączyć. Osoby dzwoniące nie będą już więcej gnębione prośbą o pozostawienie wiadomości po sygnale.

U każdego operatora wyłączanie poczty głosowej odbywa się w trochę inny sposób. W tym artykule przedstawimy jak wyłączyć pocztę głosową Play. Standardowa wersja poczty głosowej jest darmowa dla klientów sieci Play. Jeśli mimo wszystko nie chcesz zezwolić osobom dzwoniącym do ciebie na nagrywanie wiadomości, to możesz w prosty sposób zrezygnować z usługi poczty. Nie będziesz więcej dostawał niepotrzebnych SMS-ów o nowych wiadomościach na poczcie.

Wyłączanie poczty głosowej w Play odbywa się za pomocą specjalnych kodów. Warto zauważyć, że w Play możesz korzystać z kilku rodzajów poczty. Oprócz darmowej poczty głosowej Standard i Lite jest jeszcze poczta głosowa Pro, wersja płatna w wysokości 2 zł miesięcznie. Jeśli chcesz wyłączyć darmową pocztę głosową, powinieneś wybrać numer *111*56*1#. W przypadku rezygnacji z płatnej wersji poczty należy wpisać numer *111*5*2#.

Rezygnacja z poczty głosowej jest bezpłatna. W każdym momencie możesz przywrócić pocztę głosową, wpisując odpowiedni kod. Istnieją też kody, które pozwalają ci sprawdzić stan usługi. Jest jednak duże prawdopodobieństwo, że jak już raz zrezygnujesz z poczty, to nigdy do niej nie wrócisz. Badania pokazują, że użytkownicy telefonów nie lubią nagrywania wiadomości. Takie rozwiązanie nie sprawdza się, dzisiaj mało kto z niego korzysta. Wszyscy używają teraz serwisów społecznościowych, mobilnych komunikatorów i to między innymi za ich pośrednictwem wymieniają się informacjami. Dużą popularnością cieszą się ciągle krótkie wiadomości tekstowe, czyli SMS-y. Ludzie po prostu wolą pisać, niż mówić. Dlatego jak pewnie zauważyłeś, większość twoich znajomych zdecydowała się już wyłączyć pocztę i nie denerwować więcej dzwoniących zbędnymi komunikatami. Również ty odpoczniesz od odbierania powiadomień o nagraniach.

Poczta głosowa może ci się przydać, jeśli prowadzisz firmę. Wtedy pozostawienie klientom biznesowym możliwości nagrania wiadomości, może być dla ciebie korzystne. W takim przypadku powinieneś rozważyć użycie poczty głosowej w wersji premium. Płatna wersja Pro pozwala na przesyłanie nagrań na pocztę email. W ten sposób wiadomości będziesz mógł przesłuchiwać na przykład na komputerze, lub w aplikacji mobilnej. Wydaje się, że jest to jedyne rozsądne zastosowanie poczty głosowej w obecnych czasach. Jeśli nie jesteś przedsiębiorcą, który musi walczyć o klientów, z dużym prawdopodobieństwem nie potrzebujesz poczty głosowej.

Aby pozbyć się poczty głosowej ze swojego telefonu, nie potrzebujesz podejmować żadnych skomplikowanych działań. Wystarczy, że wprowadzisz jeden kod. Operator Play zgodnie z twoim życzeniem wyłączy pocztę.

Jak nas manipulują przy danych zarobkowych?

Jak nas manipulują przy danych zarobkowych?

Bardzo często w mediach takich jak telewizja czy radio słyszymy o różnych strajkach grup zawodowych. Jednym razem strajkują górnicy innym rolnicy lub pielęgniarki. Często jedynym argumentem protestujących jaki podają do opinii publicznej media to za niskie zarobki. Oczywiście nie byłoby w tym nic złego – w końcu każdy chce zarabiać jak najwięcej – jednakże często za strajkami stoją tak na prawdę kiepskie warunki pracy, bądź złe traktowanie. Lecz kto przejmie się tym, iż górnik narzeka na swoją ciężką pracę tylko dlatego, że jest ciężka? Pieniądze wzbudzają w odbiorcach zdecydowanie więcej emocji niźli niedola drugiego człowieka. Tym bardziej jeśli chodzi o nasze własne pieniądze, gdy protestują sektory, których pensja jest wypłacana przez państwo (np. lekarze).
Oczywiście razem ze strajkami i protestami media lubią pokazywać wszelkiego rodzaju tabele i wykresy przedstawiające jak w rzeczywistości wyglądają zarobki danych grup zawodowych i porównują je do innych. Wydawać by się mogło, że przyrównanie zarobków nauczyciela do zarobków informatyka kompletnie nie idzie w parze, ale media potrafią tak zmanipulować widzem czy czytelnikiem, że ten zwróci uwagę, iż wcale ci nauczyciele nie mają źle (albo właśnie, że ich sytuacja jest bardzo kiepska – tu już zależy od mediów). Telewizje i prasa spotykają się z dość dużą krytyką takich działań. Szczególnie widoczna ona jest w Internecie na różnych portalach politycznych, dyskusyjnych lub na grupach facebookowych, a nawet w sekcji „komentarze” pod ich własnymi artykułami.
Co jest jednak najgorsze w całej tej sytuacji to to, że odbiorcy takich newsów w znacznej większości nie znają podstawowych pojęć związanych z finansami czy z zarobkami. W ten sposób z łatwością można pomylić średnią pensję z najniższą krajową lub medianą. Lecz to wcale nie jest najgorsze. Okazuje się bowiem, że znaczna część Polaków nie wie jak obliczyć podatek dochodowy, mimo że sami pracują i sprawa ta dotyczy w szczególności ich własnych finansów! Właśnie dlatego media mogą z taką łatwością manipulować widzem bądź czytelnikiem chociażby podając dane w brutto zamiast w netto lub na odwrót. Warto też zauważyć, że osoby pracujące nad takimi tabelami są w tym ekspertami i doskonale wiedzą jak zmanipulować wykresy i tabele, by wykazywały one każdą możliwą opcję nie zmieniając przy tym danych. Zazwyczaj słupki wykresów są pokazywane dosłownie na kilka sekund także widz nie będzie miał również czasu na dokładne zapoznanie się z danymi. To po części usprawiedliwia odbiorców, gdyż w takich przypadkach nawet najbardziej uważna i wykształcona osoba może się „złapać”.
Podsumowując, aby jak najlepiej zobrazować sobie sytuację strajkujących nie patrzmy jedynie na postulat tak chętnie pokazywany w mediach, a odnoszący się do marnych zarobków. Jeśli jednak pensja danej grupy zawodowej interesuje nas to zawsze dokładnie sprawdzajmy dane i nie zapominajmy o zaznajomieniu się z podstawowymi pojęciami. W końcu płaca brutto, a płaca netto to dwie zupełnie od siebie różniące się kwoty, mimo iż są częścią jednej pensji.

Dobry życiorys zapewni nam zmianę pracy

Dobry życiorys zapewni nam zmianę pracy

Jeszcze kilkanaście lat temu zdarzało się, że ludzie potrafili przepracować w jednym miejscu aż do emerytury. Nasi rodzice nie zmieniali często pracy, a jeśli już się to zdarzało, to zazwyczaj z powodu zamknięcia miejsca pracy, lub wyprowadzki do innego miasta. Zmiana pracy to zazwyczaj wielki stres i niepokój, stąd decyzje o odejściu z jednej firmy i podjęcie pracy w kolejnej są zazwyczaj odkładane i podejmowane bardzo sporadycznie. Naturalnie wszystko zależy od poszczególnych ludzi. Zwłaszcza młode osoby lubią nowe doświadczenia i doskonale rozumieją to, że każda zmiana może nieść za sobą podwyżkę.
Jak napisać życiorys, aby został ona zauważony pośród setek nadsyłanych życiorysów, i aby to właśnie nas zaproszono na rozmowę rekrutacyjną? W Internecie znajdziemy wiele stron z poradami jak napisać błyskotliwy życiorys i list motywacyjny, jak ubrać się na rozmowę o pracę, jak rozmawiać i jak się zachowywać. Zawsze warto korzystać z takich rad, tworzone są one zazwyczaj w oparciu o doświadczenia. Aby jednak stworzyć idealny życiorys, pamiętajmy o kilku podstawowych zasadach.
Po pierwsze – układ i przejrzystość. Każdy dokument, a CV jest przecież dokumentem, lepiej się czyta, jak wszystko jest w nim jasno i klarownie opisane, posegregowane i wypunktowane. Trzymajmy się więc chronologii, każdy etap naszego życia zaznaczmy dokładnie w ten sam sposób, szkolenia i przebyte kursy opatrzmy odpowiednią numeracją i starajmy się zawrzeć tylko adekwatne do danego stanowiska informacje. Naszego przyszłego pracodawcę nie będzie interesowało co robiliśmy w przerwie wakacyjnej na studiach, jeśli mamy już za sobą piętnaście lat doświadczenia w zawodzie, oszczędźmy mu więc aż tak dogłębnych informacji.
Po drugie- sprawdzone informacje. Czasem aż korci nas aby nakłamać w swoim życiorysie byle tylko dostać możliwość pracy w danej firmie. Musimy jednak pamiętać, że kłamstwo ma bardzo krótkie nogi, a nasza nieszczerość może wyjść na jaw nawet podczas samej rozmowy rekrutacyjnej. Jeśli napiszemy w życiorysie, że świetnie znamy program Excel, a podczas rozmowy rekrutacyjnej osoba nas przepytująca zechce sprawdzić jak dobrze sobie radzimy i da nam średniej trudności zadanie na którym polegniemy, to nasze kłamstwo może nas od razu zdyskwalifikować. Najlepiej wprost przyznać się do swojej niewiedzy, ale zaznaczyć, ze chętnie podejmiemy kroki ku temu, aby braki w swojej edukacji jak najszybciej uzupełnić. Chęć nauki zawsze dobrze odbierana jest podczas rozmowy rekrutacyjnej.
Swój życiorys najlepiej stwórzmy na gotowym szablonie. Znajdziemy ich setki w Internecie, wybierzmy więc jeden w formie edytowalnej i na nim zbudujmy własne CV. Dokładnie sprawdźmy dane adresowe i kontaktowe, nie chcemy przecież, żeby z powodu błędu w numerze telefonu ktoś z propozycją pracy nie mógł się do nas dodzwonić.
Wypisując poszczególne szczeble kariery dokładnie opiszmy czym się zajmowaliśmy, co było naszymi obowiązkami. Zamieśćmy wszystkie kursy i szkolenia, a także informację na temat przetwarzania naszych danych osobowych. Dobrze napisane CV to pierwszy krok do zmiany pracy na lepszą.

Robimy sos pieczarkowy

Robimy sos pieczarkowy

Jesień nie sprzyja spożywaniu lekkich sałatek i delikatnych zup. Na jesieni chcemy się rozgrzać, wynajdujemy potrawy, które są gęste, zawierają wiele sycących dodatków i na długo zapewnią nam ciepło. Jesień każdemu z nas kojarzy się na pewno z dynią, która jest niekwestionowaną królową jeśli chodzi o najróżniejsze potrawy począwszy od zup, po drugie danie, a na deserach skończywszy. Kiedy już znudzi się nam dyniowe szaleństwo możemy sięgnąć po inne treściwe potrawy, które w chłodne jesienne dni zapewnią nam sytość i rozgrzeją zmarznięte dłonie.
Wiele osób zastanawia się jak zrobić sos pieczarkowy, aby był pyszny, kremowy i trafił w gusta wszystkich członków rodziny. A przygotowanie pysznego sosu pieczarkowego wcale nie jest skomplikowane i możemy zrobić go w mniej niż pół godziny. O tym, jak zrobić sos pieczarkowy przeczytamy na setkach stron internetowych, a także w papierowych książkach kucharskich. Pamiętajmy, że najprostsze dania są często najsmaczniejsze, a przyjdzie jeszcze czas na ich modyfikację i dodawanie nietuzinkowych składników. Na początek zróbmy najprostszy sos pieczarkowy z zaledwie kilku składników.
Stwórzmy sobie listę zakupową, gdyż najtrudniej jest przyrządzić jakieś danie gdy nagle zabraknie nam ważnego dodatku. Aby zrobić sos pieczarkowy potrzebujemy cebulę, masło, śmietanę, pietruszkę, oczywiście pieczarki, a także przyprawy, takie jak sól, pieprz, odrobina sproszkowanego czosnku.
Wszystkie składniki zgromadźmy na stole. Pieczarki umyjmy i pokrójmy w cienkie plasterki, cebulkę obierzmy i poszatkujmy w drobną kostkę. Następnie na patelni rozpuśćmy dwie łyżeczki masła. Na maśle musimy zeszklić cebulę, a jeśli zdecydujemy się na świeży ząbek czosnku, to teraz jest odpowiedni moment aby przecisnąć go przez praskę i dodać do cebulki. Całość delikatnie mieszając smażymy przez około trzy minuty, aż cebula się zeszkli a w kuchni zacznie unosić się aromatyczny zapach czosnku. Do cebuli z czosnkiem dodajemy pokrojone pieczarki. Choć na początku będzie ich bardzo dużo po chwili zaczną puszczać soki i znacznie zmniejszą swoją objętość. Dlatego zdecydujmy się na większą ilość pieczarek, pół kilograma spokojnie wystarczy dla dwóch osób, ale dla większej ilości odpowiednio zwiększmy proporcje. Po dodaniu pieczarek delikatnie mieszamy wszystko drewnianą łyżką, tak aby cebula się nie przypaliła pozostając wciąż na dnie patelni. Solimy i pieprzymy do smaku, a także po to, aby przyspieszyć puszczenie soków przez pieczarki. Przykrywamy pokrywką i zostawiamy na małym gazie na około 5 minut.
Po pięciu minutach wracamy do naszej patelni, odkrywamy ją i mieszamy nasze pieczarki, które puściły już soki. W całej kuchni czuć na pewno wspaniały zapach grzybków połączonych z cebulą. Teraz czas na dodanie śmietany, ale nie wolno wlewać jej wprost na patelnię, aby nie uległa zważeniu. do filiżanki nabieramy pięć łyżeczek sosu puszczonego przez pieczarki, a dopiero do niego dodajemy śmietanę, łączymy energicznie mieszając i tak powstały sos wlewamy na patelnię. Mieszamy dokładnie i zostawiamy na około dwie minuty. Po tym czasie sos pieczarkowy jest gotowy, możemy podać go z makaronem lub ryżem oraz posypany natką pietruszki.

Jak założyć stowarzyszenie. Przewodnik po działaniu

Jak założyć stowarzyszenie. Przewodnik po działaniu

Masz duszę aktywisty i chcesz zacząć działać, ale nie wiesz jak założyć stowarzyszenie? Nic prostszego. Aby powołać organizację tego typu w Polsce, wystarczy siedmiu członków z polskim obywatelstwem.

Wiele palących problemów ideologicznych, lokalnych lub politycznych staje się naszą codziennością. Ale jak wyjść poza ramy narzekań i chęci zmiany tak, aby przekłuć ją w realne działania? Dobrym sposobem jest powołanie organizacji skupiającej osoby zainteresowane problemem. Jeśli chcemy dowiedzieć się jak założyć stowarzyszenie, warto zasięgnąć rady na stronach dotyczących organizacji pożytku publicznego. Tak zwany trzeci sektor czyli organizacje NGO mają wiele rozwiązań i podpowiedzi jak zarejestrować działalność i przeprowadzić ją przez formalne procedury. Zanim jednak do tego dojdziemy, jak założyć stowarzyszenie zdecydują jego członkowie.

Stowarzyszenie. Jak zacząć działalność?

Osób tworzących stowarzyszenie musi być minimum siedem. Potencjalni członkowie, oprócz polskiego obywatelstwa i samej chęci działania w strukturach organizacji, muszą mieć ukończone osiemnaście lat i posiadać pełnię praw publicznych.Członkami mogą zostać osoby przed szesnastym rokiem życia za zgodą swoich opiekunów, a osoby pomiędzy szesnastym a osiemnastym rokiem życia mogą należeć do organizacji i mają prawo głosu pod warunkiem, że są w niej skupieni także inni dorośli. W wypadku cudzoziemców, ich obecność w strukturach musi dopuszczać statut lub osoby te muszą posiadać meldunek na terenie Polski.

Statut i zasady działania w stowarzyszeniu

Jeśli już udało nam się zarazić swoim pomysłem potencjalnych członków, czas na zebranie. Zanim ustalimy jak założyć stowarzyszenie, trzeba ustalić zakres jego działalności, coś na kształt wewnętrznej konstytucji określającej zasady działania grupy. Statut muszą zatwierdzić wszyscy jego członkowie założyciele, warto więc dokument ten wstępnie przygotować wcześniej, tak aby dogadywanie szczegółów nie zamieniło się w wielogodzinne, męczące posiedzenie. Zebranie założycielskie sankcjonuje statut i formalnie rozpoczyna działalność, a obecne na nim osoby stają się z automatu założycielami organizacji. W statucie znaleźć muszą się uchwały dotyczące powołania organizacji, przyjęcia jej statutu, powołania członków zarządu i komisji rewizyjnej. Dokumenty te automatycznie włączane są do protokołu. Warto skrupulatnie przygotować całość dokumentacji, bo dwa komplety dokumentów z zebrania założycielskiego będziemy musieli dostarczyć do sądu, by zarejestrować oficjalnie działalność.

Rejestracja stowarzyszenia

Jak założyć stowarzyszenie w sądzie? Oto spis dokumentów, bez których nie uda nam się domknąć formalności: Przede wszystkim przedłożyć musimy statut i protokół z zebrania założycielskiego. Do tego listę członków założycieli oraz szereg podjętych uchwał sankcjonujących prawnie naszą działalność. Ważne aby w dokumentach nie zapomnieć o podaniu adresu do doręczeń dla poczty, na który trafiać ma korespondencja. Dokumenty oryginalne oraz kopię potwierdzoną przez notariusza składamy w dwóch egzemplarzach.